Kennedy i Mit Rozkazu Wykonawczego 11110

    Autor tekstu postanowił zweryfikować teorię krążącą w popularnych paradokumentach o tematyce spiskowej. Tak jak zalecają ich autorzy – „sprawdź to sam”. Dlatego jeżeli przestałeś ufać mediom (i słusznie), ale twój światopogląd zaczął być oparty na tych paradokumentach (niesłusznie), to czytając poniższe informacje możesz poczuć pewien dyskomfort.

    W 1963r. John Kennedy pięć miesięcy przed śmiercią wydał prezydencki Rozkaz Wykonawczy 11110. Popularna teoria spiskowa zakłada, że prezydent za pomocą tego dekretu miał zlecić emisję dolara w oparciu o rezerwy srebra rządu federalnego, żeby ominąć w ten sposób „prywatny Bank Centralny” FED. Miało to przywrócić USA kontrolę nad pieniądzem, ponieważ od 1913r. FED miał być monopolistą kontrolującym w USA emisję pieniędzy „bez pokrycia”.

    Według tej wersji pierwszy raz od 50 lat pojawiło się na rynku 4.3 miliarda mających pokrycie w srebrze dolarów w postaci banknotów o nominale 2 i 5 dolarów[1]. Jednak po zabójstwie Kennedy’ego jego następca, Lyndon Johnson, miał wstrzymać dalsze wprowadzanie ich na rynek. I żeby uniknąć podobnej samowolki rządowe srebro zostało wyprzedane – zgodnie z wolą „tajnych stowarzyszeń, które kontrolują świat i pieniądz”.

    Idea walki z monopolem FEDu brzmi romantycznie, jednak ile jest prawdy w historii o „ostatnim prawdziwym prezydencie USA”?

Washington simpson00.com
Washington
70x100cm, akryl na płótnie,

Trzeba stwierdzić, że historia o samozwańczej walce Kennedy’ego z FEDem jest niespójna i wynikająca z nieznajomości faktów historycznych:

    Po pierwsze – FED, jako powołana ustawą instytucja, nie jest prywatny[2][3]. Czy zasadne jest nazywanie instytucji „prywatną”, kiedy jej prezesa mianuje przedstawiciel władzy, czyli prezydent, a jej zyski są w całości transferowane do państwa[4]?

    Po drugie – nawet po utworzeniu FEDu w 1913r. rząd USA cały czas drukował własne banknoty 1, 2, 5, 10-cio dolarowe. Prawo do podjęcia takiej decyzji ustawowo miał Departament Skarbu.

    Departament Skarbu emitował rządowe dolary „U.S. Note”, które do 1933r. oparte były na parytecie złota (na terenie USA). W obiegu krążył również drugi rodzaj rządowego pieniądza, który miał oparcie w srebrze, czyli tzw. „Silver Certificate” (jego emisja w USA była praktykowana od XIXw.[5]). W następstwie reformy New Deal, w 1934r. wprowadzono „Silver Purchase Act”, czyli ustawę zwiększającą ilość srebra gromadzonego przez państwo. Oznaczało to bandyckie zmuszenie obywateli do przekazywania kruszcu rządowi – pod groźbą kary więzienia (rok wcześniej w 1933r. Roosevelt wykonał podobny manewr ze złotem[6]). Ale co jest tu najistotniejsze, w ramach tej ustawy, prawo do zlecania emisji „Silver Certificate” zyskali także prezydenci. I często z niego korzystali[7].

    W związku z tym okazuje się, że Kennedy nie mógł być pierwszym prezydentem, od momentu powstania FEDu, który zlecił emisję dolara opartego na srebrze. Jak widać przed nim z takiej możliwości korzystali inni prezydenci, którzy nie ginęli z tego powodu. A tym bardziej nie musieli korzystać z opcji „Executive Order”, bo uprawnienia do podjęcia takiej decyzji mieli zagwarantowane ustawowo od 1934r.

    Czyli od 1913r. podział był następujący – rząd emitował banknoty o niskich nominałach, a FED o wysokich. Rządowe pieniądze można było poznać po wydrukowanej informacji „United States Note” (z czerwoną pieczęcią) lub „Silver Certificate” (z niebieską pieczęcią). Natomiast wyemitowane przez FED oznaczone są jako „Federal Reserve Note” (z zieloną pieczęcią), i tylko takie można spotkać dzisiaj w obiegu:

zestawienie 5 dolarówek z różnych okresów5 dolarów

    Po trzecie – dlaczego na rządowych banknotach wydrukowanych za prezydentury Kennedy’ego nie znajdziemy określenia „Silver Certificate”? I dlaczego nie pojawia się na nich inna bardzo istotna fraza: „In silver payable to the bearer on demand”, co zawsze było zapewnieniem, że takie pieniądze można wymienić na rządowe srebro?

    Prezydent w dniu podpisania Rozkazu Wykonawczego 11110 najpierw podpisał tzw. „Public Law 88-36”. Za jego pomocą anulował „Silver Purchase Act z 1934r.”, dzięki któremu rząd miał wspomniany monopol na gromadzenie srebra w kraju. Czyli zlikwidowana została baza, na której oparta była emisja „Silver Certificate” (pokrycie w srebrze).

    Dodatkowo, 50 lat po powstaniu FEDu, „Public Law 88-36” upoważniło Rezerwę Federalną do drukowania nominałów mniejszych niż 5 dolarów. Po co? Ponieważ, jak się okazuje, FED nie mógł wcześniej emitować 1 i 2 dolarów[8]. I właśnie JFK to zmienił! Za jego prezydentury FED ostatecznie został decyzyjnym monopolistą przy zlecaniu drukowania dolara:

Treść Public Law 88-36 znajduje się tutaj (str. 2).

Public Law 88-36 Kennedy Dollars

    Jak widać Rozkaz Wykonawczy 11110 nie mógł dotyczyć rozpoczęcia emisji banknotów opartych na srebrze. W końcu Kennedy nie musiałby robić tego za pomocą specjalnego dekretu, a tym bardziej w momencie, kiedy wprowadził przepis pozbawiający państwo przywileju gromadzenia rezerw srebra potrzebnych do emisji „Srebrnych Dolarów”.

    Po czwarte – głównym założeniem i treścią dekretu Kennedy’ego było przekazanie Sekretarzowi Skarbu (Ministrowi Finansów), niepotrzebnych już prezydenckich uprawnień do emisji „Silver Certificate”. Wynika to z samej treści dekretu[9]. Nawiązywał on do wcześniejszego Rozkazu Wykonawczego 10289 z 1951r. wydanego przez prezydenta Trumana, który również przekazał część prezydenckich uprawnień Departamentowi Skarbu.

    Czyli w związku z wprowadzeniem „Public Law 88-36″ Departament Skarbu stracił możliwość drukowania pieniędzy. Rozkaz Wykonawczy przywrócił część tych uprawnień. Zostały one ograniczone do możliwości tłoczenia bilonu, czyli okazjonalnych i pamiątkowych monet, co jest furtką dla kolejnych keynesowskich pomysłów. Jakiś czas temu noblista Paul Krugman zaproponował bicie przez rząd platynowych monet o wartości 1 bln dolarów[10]. Czy w związku z tym przeprowadzono zamach na życie Paula Krugmana?

    Po piąte – żeby uściślić temat emisji pieniędzy w USA od strony technicznej. FED gotówki nie drukuje. O ile pieniądze nie zostaną wyemitowane w formie zapisu na koncie, to ich dodruk zlecany jest rządowym agencjom podlegającym Departamentowi Skarbu. Banknoty drukuje Bureau of Engraving and Printing, a bilon trochę mniej zależna od FEDu rządowa mennica U.S. Mint, która kilka razy wybiła srebrnego dolara z wizerunkiem Roberta Kennedy’ego[11]:

kennedy silver coin dolar

    I jak się okazuje, ostatnia seria dolarów „Silver Certificate” rzeczywiście została wydrukowana w ilości ok. 4,6mld. Ale w 1957r., czyli na 4 lata przed zaprzysiężeniem Kennedy’ego[12]. W związku z tak dużą ilością banknotów wpuszczonych wtedy do obiegu, kolekcjonerzy nie uznają ich za specjalny rarytas[13].

    Podsumowując: Departament Skarbu nigdy nie wyemitował na zlecenie Kennedy’ego pieniędzy opartych na srebrze. Dowodem samym w sobie są banknoty z tego okresu. Za jego kadencji w 1963r. Departament Skarbu ostatni raz wydrukował rządowe banknoty, ale „U.S. Note”, a nie „Silver Certificate”. Wszystko w celu zastępowania nimi tych zużytych i znajdujących się od lat w obiegu małych nominałów „U.S. Note’s” i wycofywanych zupełnie „Silver Certificate’s”[14].
    I ostatecznie w 1968r. rząd wstrzymał możliwość wymiany na srebro dolarów „Silver Certificate”, co było złamaniem umowy wypisanej na tego typu banknotach[15] (natomiast dolar „U.S. Note” w międzynarodowych rozliczeniach był wymienialny na złoto do 1971r., czyli do tzw. szoku Nixona[16]).

Dlaczego w 1963r. Kennedy pozbył się monopolu na gromadzenie przez rząd rezerw srebra?

    Ta decyzja nie była specjalnie podejrzana. Jak to już bywa, regulacja gospodarki przez rząd generowała niezdrowe sytuacje. Na przełomie lat 50/60-tych miał miejsce szybki rozwój gospodarczy kraju na interwencjonistycznych sterydach[17], a państwowy monopol na gromadzenie srebra wiązał się ze sztucznym ustalaniem jego ceny. Na tak ograniczonym rynku zapotrzebowanie na srebro rosło, a w związku z tym i jego faktyczna (czarnorynkowa) cena. Dlatego srebrne monety oraz wymienialne na ten kruszec banknoty zaczęły być bardziej wartościowe, niż wskazywał na to ich nominał[18]. Efekt był taki, że obywatele zaczęli gromadzić „Silver Certificates” albo je przetapiać (prawo Kopernika-Greshama). W celu powstrzymania takiego procederu rząd postanowił uwolnić (wyprzedać) gromadzone zasoby tego kruszcu, i trzeba było zaprzestać emisji „Silver Certificate”, w czym Kennedy miał swój udział.
    Z nieco podobnym problemem zmagano się w Polsce, ponieważ wartość materiału, z którego robiono groszówki, była wyższa niż wskazywał na to ich nominał[19].

Inne mity dotyczące emisji pieniądza, FEDu oraz Roberta Kennedy’ego

    Jak zostało wspomniane, Kennedy zrzekł się prezydenckich uprawnień do emisji pieniądza na rzecz Sekretarza Skarbu. A był nim wtedy C. Douglas Dillon – przyjaciel Johna D. Rockefellera III. To chyba powinno budzić wątpliwości, co do interpretacji, że prezydent chciał odciąć się od wpływów rodzin i banków „kontrolujących świat” (w rozumieniu zwolenników teorii spiskowych)?
    Dla porównania – podobne wątpliwości budzą faktyczne intencje Baracka Obamy, który na stanowisku Sekretarza Skarbu obsadzał ludzi powiązanych z bankowością i wall street – najpierw Timothy’ego Geithnera (optującego oczywiście za kolejną ingerencją państwa w rynek, czyli bailoutem banków), a następnie Jacka Lewego.

    Wątpliwości powinien wzbudzać również inny członek rządu powołany przez Kennedy’ego na stanowisko podsekretarza stanu ds. wschodnich. Był nim William Averell Harriman, który razem ze swoim przyjacielem, Prescottem Bushem, wspierał finansowo NSDAP[20][21], co także jest pożywką dla teorii spiskowych nieuwzględniających kontekstu historycznego.

    Natomiast pieniądz nie jest tworzony „tylko z powietrza”. Gdyby faktycznie tak było, to już dawno nastąpiłaby światowa hiperinflacja. Nie bez powodu dolar nazywany jest petro-dolarem, ponieważ standard „czarnego złota” najwyraźniej miał zastąpić kruszcowy system monetarny (bimetaliczny). Teoretycznie emisja pieniądza dalej związana jest z wartością dóbr i usług w gospodarce, ale, w błędnym założeniu, ciągle poprzez państwowy monopol – tym razem oparty o system rezerwy cząstkowej (który przez to, jako taki, jest niepotrzebnie demonizowany). Taki system kreacji pieniądza, realizowany w ramach keynesowskiej polityki inflacyjnej Banków Centralnych, ma wielkie wady[22]. A na pewno z perspektywy osoby oszczędzającej gotówkę, ponieważ pieniądz z roku na rok traci na wartości[23].

    Dlatego państwa nie powinny mieć monopolu na emisję pieniądza[24]. Nawet opartego na standardzie srebra lub złota, ponieważ wcale nie zmienia to sytuacji na lepsze[25]. W końcu taki wariant również ma dużą wadę – państwo musi skupować ogromne ilości metali szlachetnych z rynku, co prowadzi do zaburzenia cen, i z czasem do rządowego quasi-monopolu. Udowadnia to przykład historii „Silver Certificate” czy „Gold Certificate; kiedy potencjał gospodarki rośnie, a w tym zapotrzebowanie na pieniądz, to państwo przestaje być w stanie utrzymywać wymagane rezerwy kruszcu (Dylemat Triffina). A tym bardziej, jeżeli i inne kraje opierają swoje pieniądze na złocie lub srebrze. Czym to się kończy pokazała historia Chin z lat 30-tych XXw., które musiały odejść od standardu srebra właśnie ze względu na skupowanie go w dużych ilościach przez USA[26].

    Jak widać Kennedy swoimi działaniami tylko realizował długofalową politykę monetarną Stanów Zjednoczonych. I sprzyjał FEDowi. A „banksterzy”, korzystający z rozszerzania władzy państwa nad gospodarką, „na bank” nie mieli powodów, żeby go uciszyć.

———————————————————————————————————————
   
P.S.: Poniżej zmanipulowane i pocięte antykomunistyczne przemówienie Johna Kennedy’ego – oryginalnie skierowane do prasy w 27.04.1961r. w Hotelu Waldorf-Astoria (Nowy Jork). Zdania wypowiedziane przez Kennedy’ego zostały wyrwane z kontekstu całego przemówienia oraz zestawione ze sobą na potrzeby paradokumentów o tematyce spiskowej. Udowadnia to zapis całego wystąpienia[27]:

    I dla porównania przemówienie z 01.17.1961r. generała armii USA oraz prezydenta Dwighta D. Eisenhowera będące ostrzeżeniem przed szkodliwym oddziaływaniem i rosnącymi wpływami przemysłu militarnego – bazującego na kontraktach państwowych. Aby zostać dobrze zrozumianym Eisenhower wyraził się bardzo precyzyjnie, co o tym myśli, w trakcie wystąpienia telewizyjnego na żywo:


Mit Rozkazu Wykonawczego 11110

16 Responses to “

Kennedy i Mit Rozkazu Wykonawczego 11110


  • Kennedy mówił o komunistach w pierwszej części wypowiedzi (nie ma jej w tym filmie ani chyba na YT również w tych dłuższych 10 minutowych filmach). W tej części,, która wkleiłeś mówił o min. masonerii. Komuniści nie mieli wtedy żadnej tajnej organizacji na terenie USa, która posługiwałaby się sekretnymi przysięgami, czy dysponowała rozległymi zasobami materialnymi – jak opisuje. Oni mieli po prostu agentów kierowanych przez wywiad.

    A opracowanie nt rozkazu wykonawczego niezłe :-) Dzięki

    • Wyrwane z kontekstu słowa Kennedy’ego można interpretować na wiele sposobów. Jednak tutaj ani razu nie pada słowo „masoneria”. Poza tym, przed którym konkretnie odłamem masonerii miałby przestrzec w tak ogólnikowy sposób, zwłaszcza, że masoneria w USA jest legalna?
      Także faktyczne znaczenie Rozkazu Wykonawczego nie ułatwia zakładać, że mógł mieć na myśli kogoś, kogo wspierał – według logiki prezentowanej przez poszukiwaczy spiskow. A skoro początek przemówienia dotyczył komunizmu, to należy wywnioskować, że w dalszej części kontynuował tą myśl niż, że nagle ją zmienił i zaczął bawić się w podteksty?

      Przecież prezydentura Kennedy’ego to szczytowy okres zimnej wojny czego zwieńczeniem było rozpoczęcie budowy muru berlińskiego w 1961r. i nieudana inwazja w Zatoce Świń, a ostatecznie kryzys kubański w 1962r.

      Związek Sowiecki infiltrował USA sponsorując różne ruchy powoli rozsadzające ten kraj od środka. Pisze o tym m.in. Wiktor Suworow – były agent GRU. Świadczą o tym publikacje o funkcjonowaniu siatki szpiegowskiej ZSRR, która dysponowała nieograniczonymi zasobami na terenie Stanów. Oczywiście na swój sposób działa też wywiad USA na terenie innych krajów.

      Również dzięki za zainteresowanie i komentarz.

      • A który normalny zdrowo myślący człowiek, wiedzący to czego nie powinien w publicznym wystąpieniu powie wprost o co chodzi.

        Opracowanie rozkazu świetne, ale twoje konkluzje mocno zawodzą, tyle mam do powiedzenia.

        • Nie bez powodu zestawiłem wypowiedzi dwóch prezydentów – Kennedy’ego i Eisenhowera. Wyrwana z kontekstu część przemówienia tego pierwszego pozostaje ogólnikiem, o jakimś spisku. Natomiast drugi jasno ostrzegł o rosnących wpływach przemysłu zbrojeniowego.

          Czy gdyby Kennedy faktycznie chciał przekazać coś istotnego w swoim przemówieniu, to korzystałby z podtekstów zupełnie nieczytelnych dla ówczesnych odbiorców? Zwłaszcza w 1963r., czyli w samym środku zimnej wojny?

          Dlatego Eisenhower, gdy miał okazję, powiedział wprost o co mu chodzi. W trakcie telewizyjnego wystąpienia na żywo.

          Mam wrażenie, że autorzy paradokumentów celowo pomijają kontekst historyczny przemówienia. Również na mylnej interpretacji Rozkazu Wykonawczego 11110 zbudowano cały mit „o ostatnim niekontrolowanym prezydencie” i jego śmierci. W związku z tym, co jeszcze trzyma w przekonaniu, że Kennedy mógł być lepszym prezydentem od reszty? Romans z Marylin Monroe? ;)

  • bzdura,w przemówieniu Kennedy wyraźnie mówi o tajnych stowarzyszeniach ,tak by nie mówił o ZSRR,które było wrogiem oficjalnym nie tajnym

    • Ciekawe, że autorzy paradokumentów często przekonują, że demokracja to farsa, ale nie przeszkadza im to cytować Kennedy’ego, który taki system wychwalał.

      A wyrwane z kontekstu słowa o:
      „(…) monolitycznym i bezwzględnym spisku bazującym na ukrytych środkach by rozszerzać swoją strefę wpływów przez infiltrację zamiast inwazji, poprzez działalność wywrotową zamiast wyborów (…)”,
      pasują bardziej do opisu „tajnych organizacji” jakiegoś państwa stosującego podstępną taktykę. Aby rozsadzić inny kraj od środka np. nakręcając na jego terenie rewolucyjną atmosferę. W celu rozszerzenia swojej strefy wpływów. ZSRR stosowało różne zagrywki i vice versa.

      Warto zapoznać się z faktem, jakim jest np. mocno rozbudowana siatka sowieckich nielegałów na terenie państw zachodnich. Oraz tym, jak samo przemówienie jest pocięte przez wyznawców teorii spiskowej, żeby brzmiało bardziej dramatycznie i tajemniczo.

  • ale bajki na resorach.

  • Dlaczego kazał wyprzedawać srebro ? bo chciał uwolnić rynek srebra. A dolar nie miał być wymieniany na srebro z rezerw US tylko mieć taką samą wartość jak srebro, być przeliczalny. Innymy słowy, Kennedy chciał uwolnić Dolara, poddać go wolnemu rynkowi. a tak na prawdę rynkowi kruszca srebra, z tym że on jest trudny do kontrolowania, bo jest go więcej niż złota.

    • Naturalnie chodziło o uwolnienie rynku srebra, ponieważ państwowy monopol na jego gromadzenie generował problemy na rynku. Dodatkowo potencjał gospodarki rósł i w końcu nie byłoby możliwe zapewnienie takiej ilości państwowych rezerw srebra, które wystarczyłyby na pokrycie coraz większej ilości „Srebrnych Dolarów”, na jakie było zapotrzebowanie na rozwijającym się rynku (co kończy się deflacją).

      Natomiast nie zgodzę się z interpretacją, że
      „Kennedy chciał uwolnić Dolara, poddać go wolnemu rynkowi, a tak naprawdę rynkowi kruszcu srebra (…)”.

      Wszystko wskazuje na to, że nigdy nie było takiej woli. Udowadnia to treść Public Law 88-36 i Executive Order 11110. Ostatecznie historia pokazała, że wobec Dolara były inne plany, które skrupulatnie wprowadzali prezydenci. Oczywiście nie ma tu żadnego spisku, bo plany te były (i są) podyktowane zwykłą doktryną ekonomiczną oraz bieżącą polityką.

      Kennedy, tak jak inni prezydenci, niestety realizował ekonomiczną koncepcję Johna Keynesa, jaką zaczęto wprowadzać po II wojnie na skalę światową w ramach systemu z Bretton Woods. Według tej fatalnej koncepcji kreacja państwowego pieniądza nie powinna być uzależniona od czegokolwiek, co utrudnia jego podaż przez rząd.

      Dalej, po myśli założeń keynesizmu, w 1971r. przeprowadzono tzw. Szok Nixona. Dolar przestał być oparty na złocie w transakcjach międzynarodowych. Jednak pozycję rezerwowej waluty świata utrzymano w oparciu o „czarne złoto”, czyli ropę. Monopol ten znany jest wszystkim jako „kartel naftowy” OPEC [link]. Do tego można dodać monopol Dolara przy rozliczeniach w handlu morskim. Itd.
      W ten sposób państwo, i rządzący, ma pod kontrolą emisję pieniądza i nie musi obawiać się o „kruszec”, od którego siłą rzeczy uzależniona jest reszta świata.

      I odnośnie poddania Dolara „wolnemu rynkowi”.
      Jeżeli państwo ma monopol na emisję waluty, to w jakiejkolwiek formie ona nie będzie (w oparciu o srebro, ropę), zawsze będzie poddana państwowej regulacji i woli polityków, a nie rynkowi.

      Inaczej – gdyby Kennedy chciał poddać emisję pieniądza wolnemu rynkowi, to… zlikwidowałby FED i kwestię pieniędzy pozostawił prywatnym instytucjom i inicjatywom (np. bankom, ale nie tylko – vide dzisiaj BitCoin). Państwowy monopol na kreację pieniędzy, w jakiejkolwiek postaci, nie ma nic wspólnego z wolnym rynkiem.

  • Ok ,dużo Pan czytał ,ale proponuję uzupełnić wiedzę . Na temat FED -to jest instytucja prywatna ,literatura o powstaniu FED jest dokładna i ogólnie dostepna. Druga sprawa ,prawdopoddobnie co wywnioskowałem z treści notatki nie ma Pan wiedzy na temat kreacji pieniądza.Myli Pan pojęcia pisząc „poddania dolara wolnemu rynkowi”.Pieniądz kreowany jest przez banki drugiego rzędu ,one są prywatne.Pieniądz jest kreowany jako dług .Wielu wykształconych ludzi nie może tego pojąć ,a jednocześnie odpowiedzieć na pytanie 6-letniego dziecka ; ” Tato komu jesteśmy winni te wszystkie pieniądze” . Prześledzić mechanizm kreacji pieniądza to odpowiedzieć sobie na problemy JFK.Pozdrawiam

    • Dzień dobry.

      Przede wszystkim proponuję najpierw przeczytać w całości tekst i odnieść się do argumentów i źródeł, na które się w nim powołuję, i dopiero wtedy stawiać zarzuty np. odnośnie FEDu – i czy jest on „prywatny” i u jakich tajemniczych „onych” państwa się zadłużają.

      Natomiast nie wdaję się w szczegóły kreacji pieniądza na dalszym etapie całego procederu, ponieważ najistotniejsze jest, że cały system został narzucony przez państwowe ustawodawstwo (czyli regulacje) i jest kontrolowany przez państwowe Banki Centralne. I państwo dzieli się swoim monopolem na kreację pieniądza w takiej formie z prywatnymi bankami (nazywanymi przez Pana „drugiego rzędu”). Rozwiązaniem problemu jest wyeliminowanie monopolu państwa na kreację pieniądza, i tym samym wprowadzenie wolnego rynku pieniądza. Wszystko zostało wyjaśnione w tekście, z którym niestety Pan się nie zapoznał przed jego skomentowaniem.

      Dziękuję za komentarz.

  • Panie Simpson.

    Nie mówi Pan żadnej prawdy, ani w stosunku do ustawy o FED ani o jego akcie założycielskim – kulisach powstania. FED jest ! prywatny i „pieniądz” jako zjawisko Stanach Zjdnoczonych wobec tego od roku 1914r. od powstania ustawy jest – własnością domeny prywatnej. ResPrivata. Jeżeli, ktoś tego nie rozumie polecam przeczytać – Polski Kodeks Spółek Prawa Handlowego i zrozumieć różnicę pomiędzy Radą Nadzorczą a – Walnym Zgromadzeniem Akcjonariuszy – taka granda !. Radę nadzorczą Walne Zgromadzenie Akcjonariuszy może odwołać i Rada Nadzorcza działa w – imieniu i na korzyść Walnego Zgromadzenia. Prezesem rady Nadzorczej może być ktokolwiek – Alan Greenspan, Jannet Yellen – i wykonuje ona zarząd nad spółka – w imieniu – Akcjonariatu, jedyne to, że Prezes FED powoływany jest przez Prezydenta – ale to piwo bo w USA prezydent też i tak jest powoływany przez tutaj inną ale Radę Gubernatorów i koło się kręci. Jak został wybrany JFK w takim razie? Palec
    Boży. Kto inny z Chruszczowem nie dał by rady.

    Na dzień 19 maja 1914 roku FED składał się, z 203053 akcji:
    New York National Bank – A.Rockefelera : – 30 000 akcji.
    First National Bank: J.P.Morgan: – 15 000 akcji
    New York National Merchant Bank P. Warburg: – 21 000 akcji
    Chase National Bank: George Baker – 6 000 akcji
    Hanower Bank, James Stilman – 10 000 akcji
    ale dane te nie są kompletne.

    Kapitał założycielski to 143 miliony ówczesnych dolarów, czyli ( denominowane w złocie dały by 6.9 mil uncji złota czyli ok. 196 ton. )

    I teraz na czym polega cała granda. Przyjęty w 1900 roku stały parytet dolara do złota wynosił 20,67 dolara za uncję złota.
    Podstawą waluty Amerykańskiej i podaży pieniądza są wtedy zasoby złota – prawnym środkiem płatniczym jest złoto i srebro. Wg zresztą konstytucji Amerykańskiej. Art 1. Pkt 10. Banknoty są emitowane w stosunku do zasobów kruszcu ( co i tak pachnie grandą wg Art.1. pkt 10 zabraniającego obrotu Bank-Notów. hę … ) a zmianę zasobów określa wydobycie Państwowe i/ lub prywatne oraz emisja Rządowa.

    Od 1914 roku podstawą istnienia i oparciem „refference” waluty narodowej staje się – zestaw akcjonarialny Akcji Banków wchodzących w skład FED które stają się — ni mniej ni więcej jak „bozonem Higssa” ( cząstka elementarna, która daje masę ), dla dolara bo wobec czego po wprowadzeniu ustawy wyceniać akcję Akcjonariatu FED-u. Ale ma to znaczenie szersze — ten akcjonariat w sensie prawnym staje się nienaruszalny, wyniesiony poza prawo, w sensie tak długo jak trwa „państwo” Amerykańskie i staje się — o zgrozo w sprytny sposób podmiotem prawa międzynarodowego – wszak waluta Amerykańska jest wymienialna uznana po dziś dzień przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy. I co więcej to Walne zgromadzenie Akcjonariuszy FED – a nie Prezes FED mający w rękach cztery magiczne cyferki i mglisty wizerunek — staja się – podmiotem prawa międzynarodowego. To ich właścicielskość akcji gwarantuje – dolara, na terytorium ograniczonym granicami stanów zjednoczonych Ameryki i w
    międzynarodowym obrocie. Akcjonariusz dominujący, który w Polsce może odwołać nawet Radę Nadzorczą staje się kimś na równi z – Prezydentem Amerykańskim – w hierarchi posiadanej władzy – ktoś kogo nie ma nigdzie indziej. Nie ma go w mediach w prasie w powszechnej świadomości, a to jego podpis powinien Widnieć na Federal Reserve Notes a nie Alana Greenspana, Janet Yellen, czy kogoś innego. Dolar staje się gwarantowany – podpiswm właściciela Banku. Podpisem prywatnym. ( Chodzi o władzę ).

    Kreacja z czystego powietrza. Bo nikt nie ma w świadomości właścicieli. Zestaw tychże Akcji zostaje fenomenologicznie wyjęty poza system prawny USA ( mało kto jest świadomy, że one – Akcje FED w ogóle istnieją ) i stanowi odniesienie od tego momentu wyceny wszystkiego co składa się na obrót handlowy i gospodarczy, giełdowy kraju – akcje innych podmiotów zostają wycenianie w stosunku do tychże Akcji, za których stabilność poświadwiadczają – majątki akcjonariuszy ? raczej chyba ich biografie.

    W Polsce Prezes NBP jest Prezesem Rady Polityki Pieniężnej. Art. 227 ust. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej. Nikomu nie przyszło do głowy nad Wisłą żeby te funkcje rozdzielać i mianuje go — Prezydent. Że robi to bez porozumienia z kimkolwiek, wszak to Prezydent.

    Dolar, z mocy Konstytucji, srebrnej bądz złotej monety Amerykańskiej roku 1787 i 1900, staje się FED-dolarem. Rockefelera i Akcjonariatu, J.P Morgana, Jamesa Stillmana itp. ( Petro Dolar – a kim był Rockefeller ?).I tak jak skrzyknęli się w 1787 i założyli Państwo, tak przy biernym pozwoleniu Predydenta założono w stanach – nowego dolara. Od teraz „We The People” – Staje Się – „We The Bank Owners” przynajmniej w częsci waluty. Polecam przeczytać – Art 1. punkt 10. Konstytucji Amerykańskiej oraz Art.1 punkt 8. tamże.

    Od roku 5 kwietnia 1933 zaczyna obowiązywać rozporządzenie wykonawcze nr 6102 – podpisane przez Prezydenta Stanów Zjednoczonych Franklina D. Roosevelta, zakazujące obywatelom USA gromadzenia złotych monet, złotego bulionu oraz certyfikatów złota. Złoto zostaje wycofane z obiegu
    płatniczego w całości a jego „cena” zostaje ustalona w roku 1934 na 35 naszych FED-Dolarów za uncję do roku 1971. Intencja jest jedna – wybić z głowy obywatelom ochotę do płacenia innym instrumentem niż FED-dolary. i wzmacniania tego systemu na zewnątrz. W roku 1974 handel złotem uwolniono – Szok Nixona i złoto osiągnęło 42 FED-Dolarów. FED-Dolar miał stać się tak ugruntowany, w powszechnej świadomości, że nie było powodów, żeby ceny złota nie uwolnić.
    W tle jest system z Berton Woods ale to inna para kaloszy.

    Jeszcze ciekawszym jest, że cała wartość rezerwy ( po Polsku – rezerwa obowiązkowa ) stanowi od teraz i jest powodem do dumy — zaspołu akcjonariuszy Banku, w myśl prawa Handlowego, zainwestowali i teraz są zyski. Ile tego jest, sporo. PKB ( Gros Domestik Product ) w USA to 18 trylionów dolarów, a dług prywatny do PKB w 2008 roku, to 300 %. Jeżeli przyjąć, że rezerwa cząstkowa to 10% podaży pieniądza to należy zauważyć, że chłopaki z 1914 roku mają w depozycie – 3 x 1.8 = 5.4 tryliona FED-dolarów. Ugrh …

    Tak Amerykanie sprywatyzowali pieniądz.

    Kenedy musiał zostsać zamordowany z powodu FED, wszystko na to wskazuje, a słowa rozkazu 11110 dokładnie te tezę potwierdzają, zresztą sam Pan zauważył, że nie było żadnej emisji w 1963r. podczas gdy dekret tę emisję nakazuje wprost. Wystarczy dokładnie dokonać tłumaczenia. Powód – nie mogą na terenie jednego państwa istnieć równolegle dwa środki płatnicze.

    Od 1914r. dolar jest prywatnym środkiem płatniczym na terenie legalnego Państwa Amerykańskiego a dziś stanowi podstawę wyceny niemal wszystkich innych walut światowych,

    Pozdrawiam.

    • Dzięki za komentarz.

      „(…) w USA prezydent też i tak jest powoływany przez tutaj inną ale Radę Gubernatorów”. „Jak został wybrany JFK w takim razie? Palec Boży”.

      – nie jest. W ostateczności prezydent USA wybierany jest w wyborach powszechnych, tylko nie bezpośrednich. Wynika to z Konstytucji USA. Oczywiście system wyborczy jest tam bardziej skomplikowany, niż u nas, ale opiera się na ilości głosów elektorskich (Elektorzy reprezentują głosy wyborców), jakie przypadają na poszczególny Stan.

      I Właśnie taką drogą został wybrany Kennedy – nie mieszałbym do tego „palca Bożego”, żeby wyjaśniać sposób, w jaki doszedł do władzy. Kennedy był po prostu jednym z wielu prezydentów USA, którzy rozbudowywali aparat państwowy, co było na rękę tym, którzy mogą lobbować w rządzie za przychylnymi dla nich regulacjami, np. ograniczającymi konkurencję.

      _
      „Kto inny z Chruszczowem nie dał by rady”.

      – tego nikt nie może wiedzieć.

      _
      „Radę nadzorczą Walne Zgromadzenie Akcjonariuszy może odwołać i Rada Nadzorcza działa w imieniu i na korzyść Walnego Zgromadzenia”.
      „Jeżeli, ktoś tego nie rozumie polecam przeczytać – Polski Kodeks Spółek Prawa Handlowego i zrozumieć różnicę pomiędzy Radą Nadzorczą a – Walnym Zgromadzeniem Akcjonariuszy (…)”.

      – nie… nie może odwołać Rady Nadzorczej żadne Walne Zgromadzenie Akcjonariuszy. W przypadku FEDu Senat USA zatwierdza Radę Gubernatorów, a następnie prezydent wybiera prezesa FEDu spośród zatwierdzonej przez Senat Rady Gubernatorów[1].

      Przyznam, że martwi mnie, że osoby komentujące uparcie nie zaglądają do źródeł, które podałem, bo one wyraźnie informują, że „Działalność tego banku jest ściśle regulowana przepisami ustawowymi. To, że istnieją „udziały” zgodnie z tym prawem (które posiadają prywatne banki) nie czyni od razu banku prywatną spółką, gdyż te „udziały” różnią się zasadniczo od tych w spółkach akcyjnych (…). Ich posiadanie nie umożliwi wymiany zarządu, ponieważ zarząd banku centralnego wybiera władza ustawodawcza w Stanach i prezydent”[2].

      Zostało to opisane w Federal Reserve Act (dokładnie dokument Purposes and Functions): „Rada Gubernatorów jest federalną agencją rządową. Składa się z siedmiu mianowanych przez Prezydenta Stanów Zjednoczonych i zatwierdzonych przez Senat członków”.
      Szczegóły funkcjonowania FED, jako Spółki Specjalnego Przeznaczenia, w oparciu o podstawę prawną, jaką jest Federal Reserve Act, zostały bardzo ładnie opisane w języku polskim tutaj:[3].

      Jak widać mało szczęśliwe jest porównywanie Polskiego Kodeksu Spółek Prawa Handlowego do ustaw jakie dotyczą… FEDu – tym bardziej, że mamy do czynienia z zupełnie innymi systemami prawnymi.

      A czy jacyś członkowie Rady Nadzorczej realizują interesy jakichś grup interesu, to tego nie wykluczam, a wręcz z tym się zgadzam.
      Taka jest konsekwencja nadawania przez państwo instytucjom monopolu na rynku, ponieważ te zaczynają rozdawać przysługi (w postaci regulacji albo interwencji na rynku) tym, którzy najlepiej lobbują (albo korumpują).

      _
      „Nie mówi Pan żadnej prawdy, ani w stosunku do ustawy o FED ani o jego akcie założycielskim – kulisach powstania”.

      – jestem przeciwnikiem Bankowości Centralnej, której państwo ustawą zapewnia pozycję monopolisty na rynku – ze względu na destrukcyjny wpływ, jaki Bankowość Centralna przynosi gospodarce w ogóle. Dlatego nie opisuję kulis powstania, bo z mojej perspektywy nie ma to większego znaczenia, czy FED (czy jakakolwiek inna instytucja) został powołany ustawą w taki, czy inny sposób.

      I m.in. w związku z tym, że FED powołano ustawą, w której jego schemat funkcjonowania został opisany, oraz jego członków zatwierdza Prezydent i Senat, a zyski wypłacane są do budżetu państwa, nie ma możliwości nazwania go „prywatnym”, ponieważ byłoby to nadużyciem znaczenia słowa „prywatny”.

      _
      „Od roku 5 kwietnia 1933 zaczyna obowiązywać rozporządzenie wykonawcze nr 6102 (…).Intencja jest jedna – wybić z głowy obywatelom ochotę do płacenia innym instrumentem niż FED-dolary, i wzmacniania tego systemu na zewnątrz. W roku 1974 handel złotem uwolniono – Szok Nixona i złoto osiągnęło 42 FED-Dolarów. FED-Dolar miał stać się tak ugruntowany, w powszechnej świadomości, że nie było powodów, żeby ceny złota nie uwolnić”.

      – jest to niestety bardzo uproszczona wersja pomijająca zupełnie kontekst historyczny oraz opierająca się na tajemniczych „onych”, którzy bezbłędnie wszystko zaplanowali i bezbłędnie sterują gospodarką.

      Dolar po 1933 roku cały czas, w oparciu o złoto i srebro, był emitowany przez państwo (nominały poniżej 5$), a nie przez FED. Opisane zostało to w tekście powyżej.
      Dodatkowo, politykę gospodarczą rządu USA oparto o doktrynę Keynesa, który postulował głęboki interwencjonizm oraz podaż pieniądza, która będzie kreować popyt. Decyzje rządu, aby ustalać cenę złota i srebra, przy coraz większym zapotrzebowaniu gospodarki na te kruszce, powodowało coraz większe problemy dla gospodarki USA (wszystko w tekście powyżej). Dokładnie na takiej samej zasadzie, co w gospodarkach sterowanych centralnie – nikt nie jest w stanie przewidzieć długofalowych skutków interwencji na rynku.

      _
      „Kenedy musiał zostsać zamordowany z powodu FED, wszystko na to wskazuje, a słowa rozkazu 11110 dokładnie te tezę potwierdzają, zresztą sam Pan zauważył, że nie było żadnej emisji w 1963r. podczas gdy dekret tę emisję nakazuje wprost”.

      – nie wiem skąd taka konkluzja, tym bardziej, że zupełnie została ona podważona w tekście powyżej. Emisja odbyła się dokładnie tak, jak oczekiwał tego Kennedy – bez pokrycia w srebrze, tym bardziej, że poprzez Public Law 88-36 zlikwidował „Silver Purchase Act” z 1934 roku.

      Public Law 88-36 (proszę przeczytać oryginał na drugiej stronie:[4], zachęcam) zapewniło dodatkowo 100% monopol FEDowi (bo ten wcześniej nie miał możliwości emisji nominałów mniejszych niż 5$ – do tego momentu było to domeną prezydentów).

      _
      „Od 1914r. dolar jest prywatnym środkiem płatniczym na terenie legalnego Państwa Amerykańskiego (…)”.

      – od 1914 roku dolar, zgodnie z legalną ustawą państwową powołującą do życia FED, jest legalnym środkiem płatniczym w Państwie Amerykańskim :).
      I tak się składa, że „wystarczy” kolejna ustawa państwa, która tak samo jak powołała FED, tak samo może go zlikwidować. Dlatego nie jest on „prywatny” (w prawodawstwie USA rząd nie ma możliwości znoszenia własności prywatnej ustawą, bo chroni przed tym Konstytucja).

      Pozdrawiam!

  • Dziękuję, za odpowiedz.

    Bez względu kto w naszym wspólnym poczuciu odniósł w naszym starciu, zwycięstwo, poświadczające o jego racjach, sam zapis dyskusji stanowi już sam w sobie ogromną wartość
    dodaną, i myślę, że dla nieobeznanych z tematem osób postronnych sam w sobie pozostanie nieocenionym materiałem do przemyśleń. Dziękuję, że opublikowł Pan po moderacji całość wpisu, odbieram to jako wyraz dużej uczciwości.

    Żeby zakończyć z mojej strony dodam następujące fakty:

    – ostatnią rzeczą, którą mogłem zrobić – sprawdziłem – FED jest wpisany do rejestru przedsiębiorstw prywatnych, jak każdy nawet kiosk z gazetami na Manhatanie – a więc już z samej logiki nie działa na rzecz Panstwa Amerykańskiego a swoich Akcjonariuszy – właścicieli i to oni w gruncie rzeczy zatrudniają, wszystkich prcowników ( posiadają nawet Bord of Goveners – na mocy ustawy :) Brak odniesienia do Konstytucji i innych argumentów pozostawam bez komentarza.

    Wpis do Securites Exchange Commision:

    https://www.sec.gov/cgi-bin/browse-edgar?company=Federal+Reserve&owner=exclude&action=getcompany

    – Paralela do Polskiego kodeksu Handlowego została, użyta tylko w celu ustalenia uwagi czytelnika.

    – FED – niestety nie została powołana a na mocy ustawy !, a na mocy „umowy, umów spółki !” o nazwie Federal Reserve – polecam link – ustawa natomiast reguluje sposób działania tegoż „organizmu”. ( sama też nie została napisana przez Kongres naukowców i członków izby – a „zainteresowane” strony ) a następnie przedstawiona Kongresowi.

    – Skoro jest wpis do rejestru przedsiębiorstw – są akcjonariusze – to musi być i – Umowa Spółki, i one istnieją – oryginalne Licencje Handlowe banków FED. Każda Umowa Spółki służy jednemu – powołaniu spółki. Proszę zaprzeczyć.

    Spółki, która nie została powołana przez Rząd Federalny Stanów Zjednoczonych, i nie stanowi tak jak np. US Mint – Mennica Państwowa jednostki współzależnej np. Ministerstwa Skarbu, czy innej jednostki Rządowej a prywatnych przedsiębiorców biorących udział w — rynku Bankowym początku XX wieku. Podejżewam, że umowy powyższe nigdy nie ujżą światła dziennego, ale ich istnieniu zaprzeczyć po prostu nie można. W polsce Narodowy Bank Polski posiada wpis w – Konstytucji Art.227. a ustawa o Narodowym Banku Polskim w w Art. 1 zabrania wpisu tegoż do Rejestru Przedsiębiorstw Gospodarczych wprost, i jednostka ta nie jest jednostką Rządową a z logiki jest organem Konstytucyjnym.

    Dodatkowo, jaki cel miałoby ustalenie tak skomplikowanego systemu współzależności kontroli Spółek Specjalnego przeznaczenia Jednostek Specjalnego Przeznaczenia. Mamy rok 1913, kursy akcji są pisane kredą po czarnej tablicy, a ustawy kongresu drukowane w — „Monitorze ? a wiec na papierze” i dostęp do nich ma garstka.

    W chwili kiedy ginie człowiek,a wierzytelność jest dochodzona z dokładnością do centa w celu ochrony systemu również i na spadkobiercach w świetle takich prawnych i poznawczych – gospodarczych, wątpliwości i nieścisłości jak podałem w tej materi być po prostu nie może.

    Taki delikt w takim kraju?

    P.S. Gdzieś gdzie tajność, brak otwartości i występowanie tajnych i zamknitych organizacji o nieustalonej liczbie członków składzie osobowym, regułach spotkań i celach działania na Uniwersytetach i życiu codziennym od lat jest rzeczywistością i historyczną normą spisek nie powinien nikogo dziwić, gdyż jest to w istocie rzeczy domeną i sposobem działania ich działania, a więc istnienie teori, o wpływie takowych na rzeczywistość, jest tylko czystym wnioskiem i konstatacją. Dziwi mnie niebywały upór z jakim temu się przeczy, poddaje pod wątpliwość w świetle logiki argumentów przeciwnych i to sprzecznie zdrowemu rozsądkowi co odbieram wobec niniejszego jak zdradę. W Polskim systemie prawnym na mocy Konstytucji Kwietniowej 1935r. funkcjonuje nieodwołany Dekret Prezydencki zakazujący takich organizacji wprost z wyszczególnieniem nawet charakteru i rodzaju działania ( można sprawdzić w systemie aktów prawnych ).

    Pozdrawiam.

    • „(…) FED jest wpisany do rejestru przedsiębiorstw prywatnych, jak każdy nawet kiosk z gazetami na Manhatanie – a więc już z samej logiki nie działa na rzecz Panstwa Amerykańskiego a swoich Akcjonariuszy – właścicieli i to oni w gruncie rzeczy zatrudniają, wszystkich pracowników”.

      – na tej zasadzie FED jest tak samo „prywatny”, jak w Polsce „prywatne” są PKP, KGHM, GPW, itd., które także zostały zarejestrowane jako spółki. I w wielu przypadkach spółki państwowe wypłacają dywidendę akcjonariuszom / prywatnym udziałowcom. Czy w związku z tym i one nie działają „na rzecz państwa Polskiego”? Podobnie jest z FEDem, którego struktura jest bardziej skomplikowana, ale wszystkie jego zyski trafiają do budżetu państwa.

      I muszę coś wyjaśnić. Dla mnie nie ma znaczenia, czy monopolista, któremu państwo zapewni taką pozycję, będzie prywatny, czy państwowy. Nie ma to znaczenia, czy monopol będzie umotywowany np. „działaniem w interesie państwa Polskiego”, bo to wcale nie jest tożsame z działaniem na rzecz interesu jednostki / obywateli. I właśnie świetnym przykładem są Banki Centralne, które psują siłę nabywczą pieniądza (inflacja), co uderza w ludzi, którzy przecież są zmuszeni przez państwo do korzystania z tego trefnego towaru, czyli „legalnego środka płatniczego”. Czy to jest FED, czy NBP – negatywne konsekwencje dla przeciętnego człowieka są dokładnie takie same.
      _
      „FED – niestety nie została powołana a na mocy ustawy !, a na mocy „umowy, umów spółki !” o nazwie Federal Reserve – polecam link – ustawa natomiast reguluje sposób działania tegoż „organizmu”. ( sama też nie została napisana przez Kongres naukowców i członków izby – a „zainteresowane” strony ) a następnie przedstawiona Kongresowi”.

      – ja tutaj się powtórzę. Nie interesuje mnie tryb (kruczki prawne), w jakim został przepchnięty pomysł powołania FEDu. Bo nie zmienia to faktu, że pojawiła się państwowa ustawa regulująca rynek, czyli w tym przypadku ustanawiająca monopol na rynku. Czy będzie to ujęte w konstytucji tak jak NBP, czy w ustawie (tak jak FED) – bez znaczenia.
      Dla mnie istotne jest, aby pieniądz był zdenacjonalizwany (sprywatyzowany), czyli uwolniony i poddany mechanizmom rynkowym. Tak jak każdy inny towar – np. podobnie do kryptowalut, które są w początkowej fazie rozwoju, ale których jest cała masa i każdy może wybrać, z jakiej chce skorzystać w transakcjach z drugą stroną.
      _
      Odnośnie tajnych stowarzyszeń i „zdziwienia niebywałym uporem z jakim temu się przeczy”.

      – nigdzie nie neguję istnienia tajnych stowarzyszeń. Tylko fakty są takie, że Kennedy swoimi decyzjami wzmocnił monopol FEDu. Pod każdą z tych decyzji jest jego podpis. To jest mit, że on chciał cokolwiek zmienić. Gdyby tak było, to zlikwidowałby ustawę, jaką jest Federal Reserve Act. Tak samo w filmikach na YT jego słowa z długiego przemówienia zostały pocięte oraz przedstawione w zupełnym oderwaniu od kontekstu historycznego, jakim był okres zimnej wojny. Jego przemówienie jest dostępne do przeczytania w sieci, i tutaj także nie ma czego bronić i dorabiać ideologii.

      I tak, w jednym kraju większy wpływ na politykę mają tajne stowarzyszenia (które różnią się między sobą chociażby w poglądach albo w prowadzonych interesach), a w innym tajne służby. Jak pokazuje historia, delegalizacja jednych, czy drugich, niczego nie da, bo one z założenia są – tajne. Równie dobrze można próbować zdelegalizować grawitację :).
      Jedynym sensownym rozwiązaniem jest ograniczenie roli państwa, np. w gospodarce. Jeżeli państwo zostaje pozbawione uprawnień do narzucania ludziom jakichś pomysłów, to również wpływ tajnych stowarzyszeń, służb oraz mafii, traci na znaczeniu – bo one opierają się tylko na tym, co im zapewni państwo / politycy w ramach prawa i ustaw regulujących rynek (np. ustanawiających monopol FEDu albo delegalizujących np. hazard, co tworzy czarną strefę i w konsekwencji większe wpływy dla mafii). Im więcej może państwo, tym większe robi się pole dla polityki i układów w życiu społeczno-gospodarczym.

      Pozdrawiam!

Leave a Reply