Kręcone lody – historia muralu, który zniknął:

    W związku z definitywną decyzją Burmistrza Dzielnicy Ochota mural „Kręcone Lody w Polska Corporation” został usunięty. Jak się okazało, na skutek nieporozumienia, praca powstała bez pełnej zgody władz dzielnicy. Pomimo prób dojścia do mniej radykalnego rozwiązania sprawy, mural musiał zakończyć swój żywot w określonym terminie. W tym przypadku stało się to przed wyborami samorządowymi.

mural kręcone lody

mural kręcone lody

:)
Raz treści jawne, a raz ukryte. Z czasem wszystko nabiera nowego znaczenia
[więcej] [więcej].



Meksyk i sztuka przetrwania, czyli czego artysta nie chce wiedzieć o państwowym mecenasie:

Czego artysta nie chce wiedzieć o państwowym mecenasie:

    W Meksyku artyści mogą rozliczać się z Urzędem Skarbowym oddając mu swoje prace. Na każde pięć sprzedanych dzieł przypada szóste, które twórca może przekazać skarbówce w ramach podatku dochodowego. Póki co akceptowane są: malarstwo, fotografia i rzeźba. Prace przyjęte przez specjalną komisję zyskują status „dziedzictwa kulturowego”. Oznacza to, że nie są na sprzedaż, ale mogą być wypożyczane na wystawy.

    Początki programu sięgają 1957r., kiedy za niezapłacenie podatku został skazany meksykański muralista Raúl Anguiano. Z pomocą przyszedł David Alfaro Siqueiros, współtwórca narodowego programu sztuki meksykańskiej. Zaproponował Ministerstwu Finansów rozwiązanie dopasowane do możliwości grupy zawodowej, jaką są artyści.

    Do programu przystąpił wcześniej skazany Raúl Anguiano. Z czasem jego prace warte były 100 tys. dolarów. Z możliwości skorzystał także Diego Rivera, którego dzieła wyceniane są dzisiaj na miliony dolarów. Od 1975r., czyli momentu wprowadzenia rozwiązania na stałe, państwo otrzymało ponad 4000 dzieł prezentowanych m.in. w Museo de la Secretaría de Hacienda.

    Krytyka projektu dotyczy głównie rządowej komisji, która prace artystów wycenia poniżej rynkowej/galeryjnej ceny (więcej w USA Today i NPR.org).

    Rozwiązanie przyjęte w Meksyku można zestawić z rzeczywistością gospodarczą Polski, kontynuując temat kultury. W końcu artyści to specyficzna grupa zawodowa, która sama dba o ubezpieczenie zdrowotne i emerytalne.

Problemy znane i nielubiane

    W branży wolnych strzelców często mówi się o mankamentach braku stałego zatrudnienia i o społecznym przekonaniu, że artysta może pracować za półdarmo czekając miesiącami na zapłatę. Z tego powodu zorganizowano protest „Dzień bez sztuki – Jestem artystą, co nie znaczy, że pracuję za darmo”.

    Rok później artyści, którym nie zapłacono za udział w wystawie „British British Polish Polish (…)” w państwowym CSW, podpisali się pod kolejnym listem w ramach Obywatelskiego Forum Sztuki Współczesnej. Wystosowano też apel do Ministerstwa Kultury przeciw likwidowaniu wynagrodzeń artystów we wnioskach grantowych [1] <- wyświetli się więcej szczegółów.

    Również w ramach Strajku Generalnego poruszono problem NGOizacji sektora kultury [2].

    W końcu media zdominował pogląd, że środowisko artystyczne „jednogłośnie” domaga się objęcia twórców przymusem państwowego systemu ochrony socjalnej [3].

    W ten sposób wykreowano zaklęty krąg myślenia, że problemy generowane przez państwo można zlikwidować kolejnymi ustawami, a najlepiej przysysając się do państwowego cyca. Może w końcu trzeba spojrzeć na państwowe świadczenia i instytucje z innej strony?

Polski system gospodarczy vs rynek sztuki

    W związku z tym, że poziom wolności gospodarczej i opodatkowania wpływają na ceny produktów i usług, czyli na koszty życia w ogóle, na wstępie trzeba przypomnieć kilka istotnych danych dotyczących naszego kraju:
    Spośród państw UE Polska jest liderem w koszcie poboru podatków
[4], Polska znajduje się wśród krajów o najniższym poziomie stabilności podatkowej [5], pod względem przyjazności podatkowej Polska zajmuje 87 miejsce na 189 badanych [6], w rankingu skomplikowania przepisów prawnych dotyczących prowadzenia działalności gospodarczej nasze państwo zajęło 75 miejsce na 81 badanych [7], w rankingu Wolności Gospodarczej Świata z 2013r. Polska spadła na 59 miejsce [8], a efektywna stopa opodatkowania jest nawet kilkukrotnie wyższa niż w innych krajach Unii Europejskiej [9].

zestawienie_podatkow
więcej interesujących szczegółów na stronie polskabieda.com

    Jak przekłada się to na rzeczywistość? W ramach podatków pośrednich i bezpośrednich państwo faktycznie zagarnia obywatelom ponad połowę ich comiesięcznej pensji
[10] [11]. M.in. dlatego znaczna część społeczeństwa skupia się na zaspokojeniu swoich podstawowych potrzeb [12], a do takich ciężko zaliczyć wytwory pracy artystycznej. Niestety fatalnie odbija się to na polskim rynku kultury i sztuki, wydrenowanym z prywatnych pieniędzy. W końcu to dobrze prosperująca klasa średnia inwestuje w pracę artystów [13] [14]. A nie państwowe instytucje i programy.

    Ograniczanie możliwości ekonomicznych polskiej klasy średniej negatywnie odbija się na rynku pracy w ogóle, co zawód wolnego strzelca odczuwa najbardziej [15][15b]. Dla przykładu: tzw. przemysł kreatywny generuje w Polsce 1% Produktu Krajowego Brutto, podczas gdy w Wielkiej Brytanii aż 9% PKB [16]. Efekt? W Polsce kultura i sztuka była najsłabiej opłacaną branżą 2013r. [17].

    Możliwe, że właśnie dlatego Emilian Kamiński stwierdził, że „Jeżeli chodzi o kulturę, tkwimy w pełnym socjalizmie” [18a], a Jan Englert, że w Polsce „nie mamy ka­pi­ta­lizmu”, ponieważ po 1989r. wprowadzono system oparty na „hasłach an­ty­ka­pi­ta­li­stycz­nych” [18b]. Zdaje się to potwierdzać Konstytucja III RP, w której system gospodarczy został zdefiniowany jako Społeczna Gospodarka Rynkowa oznaczająca przyjęcie modelu gospodarki mieszanej, a nie np. wolnorynkowej.

    Konsekwencją tak zaplanowanego systemu jest scentralizowana i mocno rozbudowana redystrybucyjna funkcja państwa. Prowadzi to do nienormalnej sytuacji, w której nie tylko Organizacje Pozarządowe uzależnione są od rządowych grantów [19], ale też m.in. sztuka, na którą pieniądze znajdują się głównie w rękach instytucji publicznych. Dlatego artyści muszą bazować na miejskich lub państwowych stypendiach, grantach, dotacjach, instytucjach i projektach z nimi powiązanymi.

    Nie może więc dziwić, że sztuka w Polsce jest kojarzona z aktualnie prowadzoną polityką [20] [21]. Nie powinien też dziwić społeczny odbiór artysty, jako rzemieślnika mogącego tworzyć za półdarmo. Nie powinno być zaskoczeniem, że na polskim rynku sztuki współczesnej jest tak mała ilość prywatnych galerii mogących konkurować z tymi państwowymi [22].

    Tę sytuację podsumował w końcu Wojciech Fangor w swoim liście do artystów, ostrzegając przed dyktatem państwowego mecenatu [23].

    To podpowiedź dla tych, którzy z nostalgią patrzą na zachodnioeuropejski rynek sztuki wypełniony prywatnymi galeriami (Berlin – ponad 500 [24], region paryski – ok. 1150 [25]). Ale u siebie ciągle akceptują rozrost państwa i jego ingerencję w życie obywateli. Obwiniając za wszystko mityczny neoliberalizm, którego podstawą jest przecież państwo minimum, a nie maksimum [26].

Marcin Dylla – gitarzysta o wolnym rynku:

Sztuka przetrwania

    Od jakiegoś czasu społeczeństwo przekonywane jest do zlikwidowania umowy o dzieło, co zupełnie wpisuje się w rządową politykę fiskalnego dokręcania śruby [27]. Dla artystów i wolnych strzelców umowa ta stanowi legalną ucieczkę od wysokiego opodatkowania pracy [28], a do czego prawo powinna mieć też reszta zawodów. W konsekwencji, wraz ze wzrostem podatków i kosztów pracy [29], umowy o dzieło zaczęto nadużywać [30].

koszty pracy

    Natomiast artysta, któremu mimo wszystko zależy na państwowej ochronie socjalnej, może korzystać z oskładkowanej umowy zlecenie. Może samodzielnie opłacać świadczenia zdrowotne w NFZ [31] i w ministerialnym Zaopatrzeniu Emerytalnym Twórców [32]. Tylko mało który twórca wybiera takie warianty. Właśnie ze względu na wysokie koszty i obciążenia, czego doświadcza cały rynek pracy.

    A skoro media wykreowały takie zapotrzebowanie, ku zadowoleniu pewnych środowisk, rząd postanowił „coś zrobić” w tej sprawie. Zabrał się za projekt oskładkowania umów o dzieło, czyli zmuszenia artystów do odprowadzania na ZUS 20% od każdego zarobionego 1000zł [33].

    Dodatkowo na skutek zmian wprowadzonych w 2013r., twórcy w ramach 50% kosztów uzyskania przychodu mogą odliczyć już tylko 42764 zł rocznie (tylko, ponieważ wcześniej było to nielimitowane [34]).

    I żeby tego było mało, rząd po cichu uznał, że zyski z honorariów to odrębne źródło przychodów i artyści prowadzący działalność gospodarczą powinni odprowadzać nie 19%, a 32% stawkę PIT [35].

    Fiskalną listę obciążeń podatkowych zamyka 23% stawka VAT, którą objęto prywatne galerie i marszandów sprzedających i promujących prace artystów[36a]. W konsekwencji koszt podatku muszą ponieść zainteresowani sztuką klienci.

    Przypomnieć trzeba też nowelizację ustawy o VAT, która odbiera instytucjom kultury możliwość odzyskiwania pełnego VAT [36b]

    Jednak wisienką na torcie jest projekt powołania kolejnej państwowej instytucji utrzymywanej z kolejnych opłat/podatków narzuconych np. na wytwory kultury [37]. Jak wiadomo, spowoduje to wzrost cen. Ale w zamian następna instytucja, z nowymi państwowymi miejscami pracy, będzie pośredniczyć przy ubezpieczeniach społecznych i emerytalnych dla artystów. Wszystko na życzenie środowisk teoretycznie walczących o interes twórców, a tak naprawdę nieświadomie działających w interesie rządzących.

    W takiej sytuacji można już tylko zapytać: czy którykolwiek „niezależny” artysta, uzależniony od państwowych instytucji, naprawdę wierzy, że w przyszłości dostanie od ZUSu jakąkolwiek emeryturę [38]?

Sztuka kompromisu

    Jak widać w polskich warunkach hasło „mniej znaczy więcej” powinno dotyczyć także państwa. A jednak za każdym razem rządowe projekty „zmian” kończą się na jego powiększaniu.

    Dlatego warto zwrócić uwagę na działania rządu w Australii, który w jeden dzień uchylił 10tys. szkodliwych ustaw i regulacji [39]. Ciekawe rozwiązania przyjął Singapur, którego opieka zdrowotna uznawana jest teraz za jedną z najlepszych na świecie [40]. Warto też zwrócić uwagę na sprawnie działający kanadyjski system emerytalny, u nas proponowany w postaci „emerytury obywatelskiej” [41].

    Również wspomniany na początku meksykański model podatkowy, dotyczący artystów, wydaje się interesującym sposobem rozwiązywania problemów. Choćby w kontekście pozyskiwania zbiorów dla państwowego Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie [42] (oczywiście nie obeszło się bez skandalu już na etapie konkursu na jego projekt [43]).
    Jednak żeby podobne rozwiązania weszły w życie potrzebne jest sensowne podejście rządu, co u nas wydaje się być niemożliwe. Skoro władze odmówiły przyjęcia kolekcji prac ś.p. Zdzisława Beksińskiego – nawet za darmo
[44].

Government Believers:

W rząd wierzący
W rząd wierzący
100x140cm, akryl na płótnie, 2014r.


Kręcone Lody w Polska Corporation:

mural kręcone lody

mural kręcone lody

mural kręcone lodyProjekt zrealizowany ze środków prywatnych, Warszawa Ochota*.
[tutaj dowiesz się więcej]

* mural usunięty [więcej]



Advert3:

1920
advert simpson00.com

1943advert simpson00.com

1943advert simpson00.com

1940advert simpson00.com

Paternalizm:


Paternalizm.gov
100x140cm, akryl na płótnie, 2014r.


Princess Hijab:

Hidżabizm.fr:
princess hijab

princess hijab

princess hijab

princess hijab

princess hijab

princess hijab

princess hijab


ISIL nie dowodzi powstaniem w Iraku i Syrii:

[Aktualizacja map – 18 grudnia 2016r.]

    Media po raz kolejny przedstawiły konflikt, tym razem w Iraku, na podobnej zasadzie jak w Syrii [1] i Libii [2]. Czyli spłyciły opis sytuacji na korzyść prowadzonych interesów, które na pierwszy rzut oka doprowadziły nawet do niepisanego sojuszu pomiędzy USA, Iranem i Rosją. Żeby przekonać się, że nie jest to takie oczywiste i proste trzeba przebrnąć (dosłownie) przez poniższe informacje:
Kto jest kto
kto jest kto

    1. W 2003r. USA na podstawie sfabrykowanych dowodów zaatakowały Irak. W 2006r. wybory w kraju wygrała szyicka partia pod kierownictwem Nuri al-Malikiego. Teoretycznie ma ona reprezentować szyicką większość, która za reżimu sunnity Saddama Husajna była marginalizowana.

    2. Szyickie władze Iraku współpracują militarnie z rządem szyickiego Iranu [3], co nie przeszkadza Stanom wysyłać milionów dolarów w celu dalszego uzbrajania Iraku.

    3. Zbrojne powstanie w Iraku od początku przedstawiane jest tak, jakby zostało zorganizowane przez Islamskie Państwo w Iraku i Lewancie (ISIL) [4]. Trzeba zwrócić uwagę, że wcześniej media podobnie upraszczały temat przedstawiając działalność m.in. tej grupy, jako jednomyślną i demokratyczną opozycję walczącą w Syrii z Baszarem al-Asadem (popieranym przez Rosję i Iran).

ISIL – ISIS – Daesh – IS


    4. Sunnickie Islamskie Państwo w Iraku i Lewancie (ISIL) powstało na skutek ogłoszenia przez dowództwo al-Kajdy w Iraku (Islamskie Państwo w Iraku – ISI), że rozszerza swoją działalność na tereny Syrii, podporządkowując sobie dotychczasową komórkę al-Kajdy w Syrii, czyli Front al-Nusra. Decyzja ta została odrzucona przez Front al-Nusra jak i przez przywódcę al-Kajdy al-Zawahiriego, który nakazał rozwiązać ISIL [5].

    Doprowadziło to do konfliktu pomiędzy dwiema komórkami al-Kajdy na terenie Syrii [6]. W końcu wewnętrzna walka o przywództwo i brak subordynacji doprowadziły do wykluczenia ISIL [7]. Oficjalnie, ponieważ na granicy Syryjsko Irackiej al-Nusra i ISIL dalej prowadziły wspólne działania [8].

    Co było głównym powodem braku akceptacji dla ISIL? W obecnej sytuacji chęć utworzenia przez ISIL kalifatu z kalifem na czele mija się ze zdecentralizowaną koncepcją Al-Kajdy, organizacji o światowym zasięgu. Tym bardziej, że jej dowództwo musiałoby podporządkować się władzy kalifa – przywódcy sunnickich muzułmanów (więcej o konflikcie wewnątrz Al-Kajdy tutaj).

    Natomiast media twierdzą, że stało się tak „ponieważ nawet dla al-Kajdy organizacja ta stała się zbyt fanatyczna” [9]. Takie stwierdzenia oczywiście robią wrażenie na odbiorcach, których dodatkowo straszy się, że zwolniony w 2010r. z amerykańskiego więzienia przywódca ISIL, Abu Bakr al-Baghdadi, jest nowym ibn Ladenem. Swoje 2 grosze dorzucił Pentagon strasząc kolejną fanatyczną organizacją o nazwie Khorasan [10].

    5. Wg różnych informacji, w ISIL (jak i w al-Nusra Front) większość ochotników pochodzi z Iraku, Pakistanu, i regionów takich jak Azja Środkowa, Kaukaz (Czeczenia), północna i wschodnia Afryka, a także Europa [11]. Wg danych z czerwca 2014r., organizacja mogła liczyć ok. 10tys. bojowników (6tys. w Iraku, 4tys. w Syrii) [12]. Natomiast jeśli wierzyć danym CIA z września było to i 30tys. ludzi [13].


ISIL army

    6. Państwo Islamskie kontynuując swoją samozwańczą działalność na terenie Syrii wypowiedziało wojnę Kurdom i chrześcijanom. W trakcie trwania negocjacji w 2012r. organizacja zamordowała jednego z dowódców Wolnej Armii Syryjskiej, co uznano za wypowiedzenie wojny wewnątrz opozycji [14].

Syria – Kto jest kto

    7. Od 2013r. w syryjskiej opozycji wyraźny stał się podział na trzy siły: umiarkowaną Syryjską Koalicję Narodową na rzecz Opozycji i Sił Rewolucyjnych (ze zbrojnym ramieniem w postaci Wolnej Armii Syrii) i będącymi w opozycji do siebie, ale dążącymi do ustanawiania w Syrii kalifatu z Koranem jako konstytucją – Islamskim Frontem oraz ISIL.
Zestawienie sił organizacji walczących w Syrii – lipiec 2014r.:
syria - kto jest kto

    8. Krwawy konflikt o wpływy wewnątrz syryjskiego ruchu oporu [15] doprowadził do zawarcia koalicji Wolnej Armii Syrii z powstałą w 2014r. Armią Mudżahedinów i ze sponsorowanym przez Arabię Saudyjską Frontem Islamskim (w skład którego weszła także syryjska komórka al-Kajdy, czyli al-Nusra Front – dlatego istnieją obawy, że Arabia Saudyjska ma powiązania i z tą organizacją [16]).
    Od początku 2014r. w ramach tej koalicji prowadzona jest Kampania przeciwko ISIL.

    9. W związku z tym jest niemal pewne, że broń dostarczana opozycji od początku 2013r. przez CIA, Europę i państwa regionu [17] [18] [19], trafiła w ręce organizacji, których poglądy są sprzeczne z misją państw prowadzących „globalną wojnę z terrorem”. Jednak nie ma pewności co do tego, kto w tej brudnej geopolitycznej rozgrywce faktycznie stoi za początkowym finansowaniem ISIL, i możliwe, że państwa zachodnie klasycznie inwestując w opozycję [20] tym razem wpadły w czyjąś pułapkę.

Sytuacja w Syrii, 18 grudnia 2016r.:Syria marzec 2016

Sytuacja w Syrii, 13 kwietnia 2014r.:Syria kwiecień 2014

    10. Natomiast pewne jest, że rewolucja szybko została zdominowana przez różne grupy radykałów.
    Dlatego syryjska umiarkowana opozycja (która także się radykalizuje) oskarża ISIL o działanie na korzyść reżimu al-Asada [21a], który na potrzeby propagandy zestawia zamachy i egzekucje przeprowadzane przez ISIL ze wszystkimi akcjami opozycji. Wrzucając to do jednego worka „terroryzm”. Z czasem Departament Stanu USA oznajmił, że syryjski reżim nie tylko oszczędza tzw. Państwo Islamskie, lecz również aktywnie je wspiera [21b].



Irak – Kto jest kto

    11. W Iraku na początku znaczne siły zorganizowane były wokół Izzata Ibrahima al-Duriego, bliskiego współpracownika Saddama Husajna i aktualnego lidera zdelegalizowanej tam socjalistycznej partii BAAS. Dowodzi on tzw. suficką Armią Nakszbandija [22], która wchodzi w skład koalicji The Supreme Command for Jihad and Liberation (podobno dysponującą tysiącami bojowników). W powstaniu również wzięła udział General Military Council for Iraqi Revolutionaries, która składa się z byłych wojskowych i członków BAAS pozbawionych pracy w armii po wkroczeniu USA do Iraku.

izzat_ibrahim_al_douri

    Były to znaczące siły biorące udział w irackim powstaniu [23] [24] przeciwko tzw. „safawidzkoperskiej” dominacji (z punktu widzenia panarabskich organizacji, obecny rząd nie dość, że został wyłoniony dzięki „koalicji” okupującej kraj, to jeszcze jest odbierany jako marionetka szyickiego Iranu). Opinia ta miała najwyraźniej poparcie, co potwierdza łatwość, z jaką przejęto kontrolę nad sunnicką częścią kraju [25] oraz wiadomość o powieszeniu sędziego, który skazał na śmierć Saddama Husajna [26].

    Nie ma wątpliwości, że wielu oficerów, którzy stracili pracę po obaleniu Saddama Husajna, wstąpiło do ISIL. Dlatego dowództwo i tej organizacji tworzą byli członkowie BAAS sprawnie wykorzystujący fanatyzm religijny [27]. Trzeba przypomnieć, że iracka partia BAAS od lat jest skonfliktowana z jej syryjską odmianą, której przewodzi klan al-Asadów.

    12. Na początku iracki ruch oporu, podobnie do syryjskiego, w oficjalnych wiadomościach potępiał rzezie dokonywane przez ISIL nazywając członków tej organizacji „barbarzyńcami bez poparcia imamów”. Przedstawiciel opozycji w wywiadzie udzielonym BBC powiedział wprost, że siły ISIL w Iraku zostały wyolbrzymione przez zachodnie media [28]. A ostatecznie 23 sierpnia 2014r., w związku z masakrami przeprowadzanymi na chrześcijanach w Mosulu przez ISIL, BAAS wypowiedziało wojnę temu ugrupowaniu [29], co niekoniecznie musi być realizowane.

    13. Swoją opinię wyraził także lider największego sunnickiego plemienia w Iraku – Ali Hatem Suleimani. W wywiadzie dla The Telegraph stwierdził, że ISIL będzie tolerowane przez irackich sunnitów do momentu, kiedy upadnie „sekciarski rząd” al-Malikiego. Ponieważ celem powstania jest utworzenie nowego sunnicko – szyickiego rządu (z zagwarantowaną autonomią regionów), a nie proklamowanie kalifatu [30]. Zaznaczył wtedy, że wg jego opinii ISIL stanowiło ok. 7% sił zaangażowanych w całą rebelię [31].

    14. Natomiast media z jakiegoś powodu bezkrytycznie powtarzały informację, że ISIL, które w Iraku miało liczyć ok. 6tys. bojowników (czerwiec 2014r.) [32], samo „rozpędziło 35-krotnie liczniejsze siły irackiej armii” [33]. I podobno tylu ludzi kontrolować miało 2 milionowy Mosul, Faludżę, Tikrit, wraz z pomniejszymi miastami. I do tego jeszcze ostrzyli sobie zęby na Bagdad. Czy nie miały z tym problemu nawet USA, kiedy utrzymywały tam ponad 100tys. żołnierzy? Podobne wątpliwości wygłosił były szef saudyjskiego wywiadu na spotkaniu Europejskiej Rady Stosunków Zagranicznych w Rzymie [34].
    Należy też wspomnieć, że wg danych z 3 różnych źródeł, do 2014r. ISIL odpowiadało za 2 do 15% akcji dywersyjnych przeprowadzonych na terenie Iraku [35].

    15. Różnice w irackiej opozycji dały się zauważyć po zajęciu Mosulu. Gubernatorem miasta obwołano wtedy byłego generała partii BAAS, Azhara al-Obeidiego. Rozwieszono też plakaty z wizerunkiem Saddama Husajna [36]. Sprzeciwiło się temu salafickie ISIL, które sufickich, czyli liberalnych (jak na bliski wschód) członków partii uważa za niewiernych (radykalnie sunnickie ugrupowania dążące do wprowadzenia prawa szariatu w Iraku oskarżają inne o bycie zbyt umiarkowanymi [37]). Również w Tikricie na gubernatora delegowano byłego generała Ahmeda Abdul Rashida [38].
    Dlatego w wywiadzie z czerwca 2014r. przeprowadzonym przez reportera VICE z mieszkańcem Mosulu, pada stwierdzenie, że ISIL nie przejęło kontroli w tym mieście, a sunnici – przeciwnicy rządów al-Malikiego [39]. Rozmowa odbyła się na granicy miasta wyznaczonej przez rebeliantów i kurdyjskie wojsko.

[Edycja 16 lipca 2015r. – jak wiać na załączonych mapach, ISIL po dwóch latach powstania zdominowało i praktycznie wchłonęło inne irackie organizacje]

Sytuacja w Iraku, 15 czerwca 2014r.:Irak czerwiec 2014

Sytuacja w Iraku, 18 grudnia 2016r.:Irak marzec 2016

    16. W związku z tym należy też wspomnieć, że dobrze wyszkoloną armią dysponują Kurdowie (w większości sunnici) zamieszkujący północno wschodnią część Iraku (Kurdyjski region autonomiczny). W całym konflikcie stanowią oni trzecią stronę, która od lat pretenduje do utworzenia własnego świeckiego państwa – Kurdystanu (obejmującego jeszcze tereny Turcji, Syrii i Iranu). Mając złe doświadczenia związane z rządami socjalistycznej partii BAAS, poparli wojskową interwencję zachodu i obalenie Saddama Husajna oraz rewolucję w Syrii.
    Po ucieczce irackiej armii, to Kurdyjskie wojsko (Peszmergowie) dysponujące od 80 do 200tys. ludźmi zajęło Kirkuk i stawiło silny opór rebeliantom [40] [41]. W obecnym konflikcie Kurdowie upatrują okazji do realizacji planów o utworzeniu oddzielnego państwa. Od zawsze spędzało to sen z powiek skonfliktowanemu z nimi rządowi centralnemu, któremu teraz zaczęło zależeć na wojskowej współpracy [42]. W związku z napiętą sytuacją iraccy Kurdowie zyskali sojusznika w postaci USA i Iranu oraz nieprzychylnej im Turcji [43] (wg oficjalnych wypowiedzi, ponieważ sprawa kurdyjska jest dla Turcji problemem i prowadzona przez nią polityka jest niejednoznaczna [44], co udowadniają ataki tureckiego lotnictwa na kurdyjskie pozycje [45a] [45b] [45c], a w związku z czym dochodzi do nasilenia protestów na terenie tego kraju [46]).

    17. Jak widać poparcie dla powstania miało różne przyczyny. Utrzymuje się głównie wśród sunnitów, ale niewykluczone, że na początku poparcie było wśród jakiejś części chrześcijan i szyitów (kwestionujących religijne przywództwo irańskich ajatollahów [47]). Wszystkich połączyła niechęć do rządów al-Malikiego, co dało się zauważyć podczas antyrządowych demonstracji w 2013r. [48], do których od początku zachęcał Ibrahim al-Douri [49].
    Dodatkowo Irakijczycy muszą być zmęczeni nakręconą od 2002r. wewnętrzną wojną w państwie opartą na podziałach etnicznych i religijnych, czego efektem jest ponad milion ofiar [50]. Można mieć więc wątpliwości, co do masowego poparcia Irakijczyków dla cudzoziemskiego ISIL, chcącego zaprowadzić za pomocą terroru swój prządek w oparciu o kolejne podziały [51] (przykładem może być 300 tys. uchodźców – także sunnitów, którzy uciekli do Kurdystanu z miejsc faktycznie opanowanych przez tę organizację). Z czasem oficjalnie zaczął to dostrzegać Pentagon, licząc na wsparcie ze strony sunnickich plemion [52]. A te, co jest istotne dla USA, są w opozycji do Iranu, który wysyła na terytorium Iraku swoje bojówki w celu obrony szyitów i ich świętych miejsc [53].

    18. Rząd centralny zaproponował kosmetyczne zmiany (14 sierpnia 2014 al-Maliki zrezygnował ze stanowiska i poparł Hajdara al-Abadiego). Wszystko wskazuje na to, że z czasem dojdzie do wewnętrznej walki o władzę pomiędzy rebeliantami (zwłaszcza, kiedy gra toczy się także o ropę, czyli główne i bardzo dochodowe źródło finansowania dla grup takich jak ISIL czy kurdyjskie YPG [54]). Konsekwencją takiego scenariusza może być ostateczny rozpad kraju na trzy części – sunnicką, szyicką i kurdyjską [55].

    Z drugiej strony scenariusz, w którym w skład rządu weszłaby np. partia BAAS, jest sprzeczny z wieloma interesami. W teorii, koncepcja organizacji oparta jest na nacjonalizmie arabskim i zjednoczeniu świata arabskiego [56]. Pod hasłem wspólnego języka czy tożsamości kulturowej, a nie jednego z odłamów islamu, co głoszą organizacje takie jak ISIL czy sunnickie Bractwo Muzułmańskie. Iracka partia BAAS (jak i radykałowie islamscy) jest w opozycji do syryjskiego klanu al-Asadów, Iranu, Rosji i oczywiście USA.

    19. Jak widać jest to sytuacja pełna konfliktów i przecinania się interesów: USA – Rosja, Izrael – Iran – Arabia Saudyjska – Turcja, Szyizm – Sunnizm, Persowie – Arabowie – Kurdowie. Dlatego przysłowie „wróg mojego wroga jest moim przyjacielem” idealnie pasuje do irackich realiów [57].

irak_konflikt_interesow

    Żeby dodać więcej kolorytu do całego opisu można przypomnieć, że wg informacji NY Times z 2003r., partia BAAS w latach 60tych była powiązana finansowo z CIA, co przyczyniło się do przejęcia przez nią władzy w Iraku [58]. Także w latach 80tych w czasie działań wojennych Irak używał swojego arsenału chemicznego przeciwko wojskom Iranu, a CIA służyła informacjami wywiadowczymi dla podniesienia efektywności ataków. Odbyło się to przy milczącym poparciu krajów zachodnich, które broń chemiczną wcześniej dostarczyły Husajnowi [59] [60].

    I do znudzenia można też przypominać, że do powstania al-Kajdy, której działalność o podłożu religijnym niejednokrotnie zaogniała konflikty pomiędzy sunnitami i szyitami, również przyczyniły się USA. Przyznała to w końcu sama Hilary Clinton [61].

Waldemar Milewicz – Dziwny jest ten świat.
Odcinek poświęcony Irakowi za panowania Saddama Husajna:



Brud/i/Miasto14: Murale

simpson00.com

simpson00.com

simpson00.com

simpson00.com

simpson00.com

simpson00.com



Subcomandante Marcos zakończył działalność w ruchu Zapatystów:

    2 maja w miasteczku La Realidad, w meksykańskim stanie Chiapas, podczas ataku paramilitarnych bojówek został zabity nauczyciel i działacz ruchu zapatystów José Luis Solís López, znany jako Galeano. Zapatystowska Rada Dobrego Rządu twierdzi, że za akcją stoi Partia Zielonych (Green Ecologist Party), National Action Party oraz Independent Center for Agricultural Workers and Historic Peasants. Szczegóły pod tym [Linkiem].

    25 maja Zapatystowska Armia Wyzwolenia Narodowego (EZLN) złożyła hołd zamordowanemu nauczycielowi. Wtedy też, oświadczenie opisujące działalność i przyszłość ruchu [Link] wydał jego nieoficjalny przywódca – Subcomandante Marcos:
    (…) Jeśli miałbym opisać Marcosa, bez wahania mogę przyznać, że był głównie przebraniem na potrzeby ruchu (…). Doszliśmy do wniosku, że nastała nowa generacja, która może obejść się bez przywódców albo kierownictwa. Więc taka postać nie jest już potrzebna. Możemy przejść do następnego etapu walki.
    (…) Rebelia nie potrzebuje liderów, mesjaszy czy wybawców. Uważamy, że aby Galeano mógł żyć dalej, jeden z nas musi się poświęcić. Dlatego zdecydowaliśmy, że dzisiaj przyszedł czas na Marcosa.
    (…) Ogłaszam, że o godzinie 14:08 Subcomandante Insurgente Marcos, samozwańczy wicekomendant z nierdzewnej stali – przestał istnieć.”



Art złomowisko. Abode of Chaos:

    Abode of Chaos, czyli muzeum we francuskim miasteczku Saint-Romain-au-Mont-d’Or. Jego pomysłodawca, Thierry Ehrmann jest prezesem portalu analizującego rynek sztuki Artprice.com, jak również założycielem lewicowej loży masońskiej. Obecnie zrealizowano tu ok. 2500 prac zaangażowanych politycznie, które razem z otoczeniem XVII wiecznego budynku przypominają strefę działań wojennych lub złomowisko polityki XX i XXIw.:

abode_of_chaos
abode_of_chaos
abode_of_chaos
abode_of_chaos
Więcej na [flickr].


Gospodarka sterowana centralnie przez widzialne ręce rynku:

sprawiedliwosc spoleczna Gospodarka sterowana centralnie przez widzialne ręce rynku
100x140cm, akryl na płótnie, 2014r.
[więcej] [więcej] [więcej]

Katsu i jego drony:

    Wykorzystanie drona do celów wybiegających poza obserwację i mordowanie ludzi było kwestią czasu. Tym razem Katsu małymi krokami zaczął wprowadzać w życie jedno ze swoich postanowień, jakim jest „otagowanie całego miasta bez ruszania się z łóżka” [1]:


    Jak na razie realizacja ma swoje słabe strony, ponieważ pozwala na kontrolę procesu malowania tylko w 50%. Dlatego projekt zostanie udostępniony w ramach licencji open source w celu jego udoskonalania przez innych.

    Wyścig zbrojeń rozpoczęły np. władze Nowego Jorku [2], oraz niemiecka kolej Deutsche Bahn, która pod pretekstem walki z graffiti zamierza korzystać z bezzałogowych samolotów z kamerami na podczerwień [3]. Jak widać uzbrojony w pieniądze i naukowców przeciwnik nie śpi.

Projekt Essam Attia: Essam Attia poster

    Oczywiście, żeby nie było zbyt kolorowo dla żadnej ze stron – już teraz w domowych warunkach powstają drony, które potrafią lokalizować inne bezzałogowe maszyny w celu przeprowadzenia ataku hakerskiego i przejęcia całkowitej kontroli nad ofiarą [4]. O tym jak może to działać przekonała się armia USA w Iraku, gdzie „wrogowie demokracji” przechwytywali obraz z wojskowych dronów dzięki rosyjskiemu programowi Skygrabber. Dostępnemu w internecie za jedyne 26$ [5].

    Czym to wszystko się skończy? Na to pytanie odpowiada „Człowiek Demolka”:)


Yes. Life will be hell.


Brud/i/Miasto13:

Unia Europejska:
simpson00.com

simpson00.com

simpson00.com

simpson00.com

Sprawiedliwość Społeczna – Prima Aprilis:

sprawiedliwosc spoleczna sprawiedliwosc spoleczna
100x140cm, akryl na płótnie, 2014r.
[więcej] [więcej] [więcej]

wroblewski_rozstrzelanie
Andrzej Wróblewski „Rozstrzelanie na ścianie (rozstrzelanie IV)”, 1949r.